C
Kontrowersja Syjonu
Douglas Reed


strona 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

Rozdzial 3


LEWICI I ICH PRAWO

W stuleciu następującym po podboju Izraela przez Asyrię, Lewici w Judei poczęli spisywać Prawo. W 621 roku BC zakończyli opracowanie Deuteronomi i głosili ją ludowi w świątyni w Jerozolimie.

Były to narodziny ‘prawa Mojżeszowego’, którego Mojżesz nigdy by nie rozpoznał, gdyby nawet istniał. Zostało nazwane prawem Mojżeszowym, ponieważ mu je przypisano, lecz eksperci zgodnie uznają za jego autorów Lewitów, którzy notorycznie wkładali w usta Mojżesza (a także Jehowy) słowa, jakie odpowiadały ich celom. Właściwym jego określeniem byłoby ‘prawo Lewitów’, lub ‘prawo Judajskie’.

W historii niszczycielskich rewolucji naszego stulecia, dla formalnego Judaizmu i Syjonizmu Deuteronomy miało ono podobne znaczenie co Manifest Komunistyczny. Jego podstawą jest Tora (Prawo) zawarta w Pentateuch, stanowiąca surowy materiał dla Talmudu, który z kolei dał początek ‘komentarzom’ i ‘komentarzom do komentarzy’, składających się na ‘prawo’ judaistyczne.

W ten sposób Deuteronomy stała się także podstawą programu politycznego, zmierzającego do światowej dominacji nad splądrowanymi i zniewolonymi narodami; progamu, który na Zachodzie został w większej części zrealizowany w dwudziestym wieku. Wydarzenia naszych czasów mają bezpośrednie źródło w Deuteronomy; aby wyjaśnić ich zawikłanie, wystarczy je rozpatrzyć w tym świetle.

W 621 roku BC, doktryna ta głoszona była tak małej grupce słuchaczy i w tak niepozornym miejscu, że tym większym wydaje się jej niepomierny wpływ na cały świat, trwający przez stulecia aż do naszych czasów.

Przez zredagowaniem Deuteronomy istniała jedynie ‘ustna tradycja’ przekazu słow Boga przez Mojżesza. Lewici uzurpowali sobie rolę uświęconych strażników tej tradycji, a lud plemienny musiał uwierzyć im na słowo (głownie ta uzurpacja irytowała ‘proroków’ izraelskich). Jedyne fragmentaryczne przekazy pisemne, jakie istniały przed ogłoszeniem Deuteronomy, były w posiadaniu kapłanów i tak mało znane były prymitywnemu ludowi, jak dzisiaj poezje Greków znane są góralom stanu Kentucky.

Odmienność Deuteronomy od wszystkiego dotychczas znanego i zrozumiałego, wyraża się bez obsłonek w jej nazwie, która oznacza ‘Drugie Prawo’. Była ona w gruncie rzeczy pierwszą objawioną formą judaizmu Lewitów - jak wykazaliśmy, Izraelici ‘nie byli Żydami’ i ‘Prawa’ tego nigdy nie znali.

Co znamienne, Deuteronomy, która pojawiła się jako piąta księga dzisiejszej Biblii, wydając się naturą rzeczy wyrastać z podłoża poprzednich, była pierwszą jaką skompletowano w całości. Chociaż historyczne podstawy i architektura Biblii zawarte są w Genezis i Eksodus, te zostały wydane przez Lewitów później, a pozostałe księgi Tory, Leviticus i Liczby, zredagowane zostały jeszcze później.

Deuteronomy postawiła na głowie wcześniejszą tradycję w tych miejscach, gdzie była ona w harmonii z przykazaniami moralymi. Lewici, z racji boskiego upoważnienia do interpretacji Prawa

14

ogłoszonemu Mojżeszowi przez Boga, sami nadali sobie prawo do czynienia w nim zmian, jakie uznawali za stosowne, aby - według słów dr Kasteina - ‘zachować duch tradycyjnej nauki w stale zmieniających się warunkach życia’.

W tym duchu utrzymywali także, iż Mojżesz otrzymał na górze Synaj ustną tajemnicę Tory, której nigdy nie wolno powierzyć pismu. W świetle późniejszego włączenia Starego Testamentu do całości chrześcijańskiego Nowego Testamentu i zaprezentowania go przeciętnemu gojowi jako kompletne ‘Prawo Mojżeszowe’, to zastrzeżenie nie przestaje wzbudzać ciekawości.

Według dr Funka, Talmud powiada: „Bóg przewidział, iż pewnego dnia Tora może wpaść w ręce Pogan, którzy zwrócą się wtedy do Izraela z pretensją: ‘My także jesteśmy synami Boga.’ Na co Pan odpowie: ‘Jedynie ten, kto zna mój sekret, jest moim synem.’ A cóż jest owym sekretem boskim? Nauki ustne.”

Garstce ludzi, która w 621 roku BC słuchała głoszonej Deuteronomy i po raz pierwszy poznała ‘Prawo Mojżeszowe’, powiedziano, że jego manuskrypty zostały ‘odnalezione’. Dzisiejsi eksperci judajscy odrzucają tą teorię i zgadzają się, że Deuteronomy jest niezależnym dziełem Lewitów, którzy pozostali odizolowani w Judei po odwróceniu się Izraela i jego późniejszym podboju. Dr Kastein wyjaśnia tą kwestię następująco:

„ W 621 roku BC odnaleziony został wśród archiwów zakurzony manuskrypt, pokryty pyłem wieków. Zawierał on dziwny zbiór skodyfikowanych dotąd praw, powtarzających się w różnych wersjach i pouczających o obowiązkach wobec Boga i bliźnich. Ujęty był w formie mów przypisywanych Mojżeszowi, kóre miał on wygłosić na krótko przed śmiercią po dalszej stronie Jordanu. Nie wiadomo, kto naprawdę był jego autorem.”

Tak więc dr Kastein, fanatyk oczekujący dosłownego spełnienia się ‘Prawa Mojżeszowego’ w każdym jego szczególe, nie wierzy, że jego autorem mógł być Jehowa lub Mojżesz. Wystarczy mu, że zostało ono przedstawione przez kapłańskich prawodawców, których uważa za autorytet boski.

Nikt obecnie nie potrafi powiedzieć, do jakiego stopnia teraźniejsza wersja Deuteronomy przypomina tę głoszoną w 621 roku BC. Do czasów pierwszego tłumaczenia, Księgi Starego Testamentu były wielokrotnie zmieniane i poddawane różnym modyfikacjom; prawdopodobnie w celu uniknięcia podrażnienia gojów. Niewątpliwie, dokonano jakichś cięć – zważywszy na brutalność pozostałej reszty, Deuteronomy w oryginalnej formie musiała zaiste być drastyczna.

Podstawą tego ‘Drugiego Prawa’ jest nietolerancja religijna (nietolerancja rasowa miała przyjść póżniej w ‘Nowym Prawie’), a jego zasadniczą tezą – morderstwo w imię religii. Niezbędnym warunkiem do tego było zniszczenie przykazań moralnych, które w istocie są tu wymienione jedynie po to, aby zostać obalone. Tylko niektóre z nich, które odnoszą się wyłącznie do czci ‘zawistnego’ Jehowy, pozostały nietknięte. Inne zostały pogrzebane pod stosem ‘statutów i praw’

15

(przepisów regulujących ówczesne Prawo), w istocie je unieważniających.

I tak, przykazania zabraniające morderstw, kradzieży, cudzołóstwa, zawiści, wrogości, itp, wypaczone zostały całą masą ‘statutów’, nawołujących do masakry innych narodów, zbiorowego lub indywidualnego morderstwa apostatów, brania nałożnic z podbitych plemion; do ‘doszczętnej zagłady’ nie pozostawiającej ‘nic żywego’, do wyłączenia ‘obcych’ z wymogu umorzania długów, itd.
W swej zakończonej postaci, Deuteronomy unieważnia tym sposobem wszystkie przykazania moralne, prezentując wzamian pod przykrywką religii wielką ideę polityczną ludu specjalnie zesłanego na świat w celu zniszczenia i ‘objęcia w posiadanie’ innych narodów na ziemi. Idea ‘zniszczenia’ jest myślą przewodnią Deuteronomy. Gdyby ją usunąć, nie pozostałoby nic z Deuteronomy, ani z Prawa Mojżeszowego.

Jako artykuł wiary, koncept zniszczenia jest unikatem; a jeśli pojawia się on kiedykolwiek w myśli politycznej (jak np. w Manifeście Komunistycznym), bierze się prawdopodobnie z nauk Deuteronomy, gdyż dotąd nie odkryto innych podobnych źródeł.

Ponad wszystko, Deuteronomy jest kompletnym programem politycznym: spełnieniem historii planety stworzonej przez Jehowę dla tego ‘specjalnego narodu’ ma być jego tryumf, a zguba wszystkich innych. Nagrody dla ‘wiernych’ mają charakter czysto materialny: rzeź, niewolnicy, kobiety, łupy, ziemia, imperium. Jedynym warunkiem zdobycia tych nagród jest przestrzeganie ‘statutów i praw’, nakazujących przede wszystkim zniszczenie obcych. Jedyną definicją ‘grzechu’ jest złamanie tych praw. Nietolerancja równoznaczna jest z przestrzeganiem; tolerancja – z przekroczeniem, a zatem z grzechem. Przewidziane kary mają charakter doczesny – cielesny, a nie duchowy. Jeśli w ogóle jest wzmianka o postępowaniu moralnym, jego wymóg dotyczy tylko współ-wyznawców, ale nie ‘obcych’.

Ta unikalna forma nacjonalizmu zaprezentowana została Judajczykom w Deuteronomy jako ‘Prawo Jehowy’, wypowiedziane dosłownie ustami Mojżesza. Wątek dominacji światowej poprzez zniszczenie pojawia się już na początku tych mów, przypisywanych umierającemu Mojżeszowi (Rozdział II):

„Tedy rzekł Pan do mnie, mówiąc..... . Dzisiaj pocznę puszczać strach i bojaźń twoję na ludzie, którzy są pod wszystkiem niebem, że gdy usłyszą wieść o tobie, drżeć i lękać się będą przed tobą”.

Słowa te niezwłocznie poparte sa obrazem losu dwu narodów. Gdy król Sehon i król Basański „ruszył się tedy przeciwko nam, sam i wszystek lud jego”, poraziliśmy ich ‘wytraciwszy wszystkie miasta, męże, niewiasty i dzieci...Tylkośmy bydło pobrali sobie, i korzyści z miast, którycheśmy dobyli.”. Nacisk na doszczętne wytracenie jest powtarzającym się i głównym wątkiem tych obrazowych opisów.

16

Po tych pierwszych przykładach mocy Jehowy w niszczeniu pogan, następują pierwsze z wielu ostrzeżeń, iż za nieprzestrzeganie ‘statutów i praw’ Jehowa ukarze swój naród wybrany, rozpraszając go wśród pogan. Wyliczenie tych ‘statutów i praw’ następuje po Przykazaniach, których znaczenie moralne od razu unicestwione jest obietnicą plemiennej masakry:

„siedem narodów, większych, i możniejszych, niżliś ty;poda je Pan, Bóg twój, tobie”, po czym, ‘tedy wytracisz je do szczątku, nie będziesz brał z nimi przymierza, ani się zlitujesz nad nimi.

Ołtarze ich poobalacie, a słupy ich pokruszycie, i gaje ich poświęcone wyrąbicie, a ryte ich bałwany ogniem popalicie.. Albowiemeś ty lud święty Panu, Bogu twemu; ciebie obrał Pan, Bóg twój, abyś mu był osobliwym ludem ze wszystkich narodów, które są na ziemi.... Błogosławionym będziesz nad wszystkie narody..... I wytracisz wszystkie narody, które Pan, Bóg twój, poda tobie; nie sfolguje im oko twoje..... Nad to pośle Pan, Bóg twój, na nie sierszenie, aż wygubi ostatki ich, i te, którzy by się pokryli przed tobą....... I wyniszczy Pan, Bóg twój, narody one przed tobą, po lekku i po trosze;..... I poda je tobie Pan, Bóg twój, i zetrze je starciem wielkiem, aż będą wyniszczeni. A poda króle ich w ręce twoje, i wygubisz imię ich pod niebem; nie ostoi się żaden przed tobą, aż je wytracisz...”

W XX wieku ludzie Zachodu przestali przywiązywać pierwotne znaczenie do tego rodzaju podjudzeń, lecz ludy bezpośrednio zaangażowane mają odmienne zdanie. Na przykład, arabska ludność Palestyny uciekła masowo ze swego rodzinnego kraju po masakrze w Deir Yasin w 1948 roku, ponieważ dla niej wydarzenie to oznaczało (zgodnie z intencjami jego sprawców) obietnicę ‘wytracenia’ w razie pozostania.

Ludność ta wiedziała, że w rozmowach z politykami brytyjskimi i amerykańskimi odległego Zachodu, przywódcy syjonistyczni wielokrotnie powoływali się na Biblię jako na podstawę swego mandatu (dr Chaim Weizmann), i zdawała sobie sprawę (czego nie dostrzegli ludzie Zachodu) z aluzji do jej ustępów dotyczących ‘wytracenia’ Arabów. Wiedziała także, że przywódcy zachodni popierają i mają zamiar popierać najeźdzców i że jedyną szansę przeżycia ma w walce. Masakra z 1948 roku AD nawiązuje bezpośrednio do ‘statutów i praw’, wyłożonych w rozdziale VII księgi Praw, którą Lewici ukończyli i głosili w 621 BC.

Oto dalszy ciąg podjudzeń i zachęceń znajdujących się w Deuteronomy: „....i posiądziecie narody większe, i możniejsze, niżeście wy sami.... Pan, Bóg twój, który idzie przed tobą, jest ogień trawiący: on je wytraci, i on je poniży przed tobą, że je wypędzisz, a wygładzisz je prędko, jakoć to obiecał Pan..... Bo jeźliż z pilnością strzedz będziecie każdego przykazania tego, które ja wam rozkazuję..... tedyć wypędzi Pan one wszystkie narody przed wami, i posiądziecie narody większe, i możniejsze, niżeście wy sami.... aż do morza ostatniego będzie granica wasza.

17

Nie ostoi się żaden przed wami; lękanie wasze, i strach wasz puści Pan, Bóg wasz, na oblicze wszystkiej ziemi, którą będziecie deptać, jako wam powiedział...”

Następnie Mojżesz wylicza wszystkie ‘statuty i prawa’, które należy przestrzegać dla osiągnięcia nagrody. Ponownie, podmiotem ‘Prawa’ jest wytracenie:

„Te są ustawy i sądy, których strzedz będziecie..... Zburzycie do szczętu wszystkie miejsca, na których służyli narodowie, które wy posiądziecie, bogom swoim.... Gdy wytraci Pan, Bóg twój, przed obliczem twojem te narody, do których ty wnijdziesz, abyś je posiadł, i opanował je, i mieszkał w ziemi ich. Strzeżże się, abyś się nie usidlił, idąc za nimi, gdy wytraceni będą przed twarzą twoją; ani się też pytaj na bogi ich.”

Ten nakaz „Prawa” wymaga od wiernych wytracenia innych religii. W chwili ustanowienia miał on charakter ogólny, lecz nabrał specyficznego wyrazu w późniejszych wiekach, gdy wiara chrześcijańska rozprzestrzeniła się w kierunku na Zachód, gdzie wywędrowały także masy żydowskie. (W tym układzie Chrześcijaństwo stało się głównym objektem przykazania ‘zburzycie do szczętu...’. Oczywistymi przejawami przestrzegania tych ‘praw’ w imię Deuteronomy, było wysadzanie w powietrze rosyjskich katedr, zakładanie ‘bezbożnych muzeów’, kanonizacja Judasza i inne uczynki rządu bolszewickiego, złożonego w dziewięćdziesięciu procentach ze wschodnich Żydów.)

Także praktyka inkwizycji heretyków i donosicieli, którą Zachód stosował w okresach regresji, a odrzucał w bardziej oświeconych, znajduje źródło (o ile ktoś zna wcześniejsze) w Deuteronomy. Jeśli heretyk taki miałby jakieś wątpliwości co do Prawa zniszczenia, zreasumowanego w poprzednich paragrafach tej książki, Deuteronomy dostarcza następnych przykładów: ‘Gdyby powstał między wami prorok, albo sny miewający.... zabity będzie’. Pod to prawo podpada ukrzyżownie Jezusa (jak i uśmiercenie wielu krytyków ortodoksyjnego Judaizmu).

Obowiązkiem jest także denuncjacja bliźniego podejrzanego o herezję. Ten instrument terroru wprowadzony został w Rosji w 1917 roku przez bolszewików, a następnie skopiowany w Niemczech w 1933 roku przez Narodowych Socjalistów. Ówczesny świat chrześcijański wydawał się poruszony tymi barbarzyńskimi inowacjamii, choć ich metoda wyłożona została bez obsłonek w Deuteronomy, domagającej się, aby każdy wyrażający chęć ‘służenia innym bogom’ został zdenuncjowany przez brata, siostrę, syna,córki, żonę, etc., i ukamienowany na śmierć.

Co charakterystyczne, Deuteronomy zaleca, aby na ofiarę denuncjacji padła ‘najpierw’ karząca ręka krewnego lub małżonka, a potem dopiero ‘tłumu’.Ten ‘statut Prawa’ ciagle jest przestrzegany, w zależności od lokalnych warunków i innych okoliczności. W krajach cudzoziemskich, gdzie panujące prawa ‘obcego’ mogą uznać ten czyn za morderstwo, apostata nie może zostać publicznie ukamienowany na śmierć.

18

Ten rodzaj kary zastąpiony jest formalnym ‘uznaniem za zmarłego’ i symboliczną żałobą: zobacz relację dr J. Goldsteina co do symbolicznego rytuału i niedawnych prób odtworzenia go w rzeczywistości, w sposób stosowany od stuleci w zamkniętych społeczeństwach żydowskich, gdzie nie sięga ręka ‘obcego’.

W dodatku, Prawo wymaga także masakry całych społeczności oskarżonych o apostazę: „Koniecznie wytracisz obywatele miasta onego ostrzem miecza, zgładzisz je, i wszystko co w niem, i bydło jego pobijesz ostrzem miecza.A wszystkie łupy jego zbierzesz w pośród ulicy jego, i spalisz ogniem jego miasto i z onym wszystkim łupem do szczętu Panu, Bogu twemu.”

W materii niszczenia miast, Deuteronomy rozróżnia między bliskimi (tj. Palestyńskimi), a dalszymi miastami. Po zdobyciu ‘oddalonego’ miasta: ‘zabijesz w niem każdego mężczyznę ostrzem miecza. Tylko niewiasty, i dziatki, i bydła, i wszystko, co będzie w mieście, wszystek łup jego obrócisz sobie w korzyść, i będziesz jadł łupy nieprzyjaciół twoich, które da Pan, Bóg twój, tobie.’

Podobne zachęty co do pojmanych kobiet powtarzają się często w Deuteronomy, która w jednym ze swych statutów głosi, iż zwycięski Judajczyk może wziąć do domu niewiastę według swojego upodobania, lecz może ją wypędzić, ‘kiedy mu się przestanie podobać.’

W wypadku miasta ‘bliskiego’, procedura ma być odmienna: prawo wymaga tu ‘doszczętnego zgładzenia’ (przeciw któremu Saul zgrzeszył): ‘Ale z miast narodów tych, które Pan, Bóg twój, podawa tobie w dziedzictwo, żadnej duszy żywić nie będziesz. Lecz do szczętu wytracisz je, ..., jakoć rozkazał Pan, Bóg twój;’ (Tenże werest 16 z Rozdziału XX, wyjaśnia masową ucieczkę Arabów palestyńskich po Deir Yasin, gdzie nic nie ocało, co żywie. Ujrzeli oni dosłowne wypełnienie Prawa ustanowionego w 621 roku BC, a także potęgę Zachodu, stojącą za spełnieniem tego Prawa ‘wytraty’.)

Drugie Prawo kontunuuje: ‘Albowiemeś ty lud święty Panu, Bogu twemu; ciebie obrał Pan, Bóg twój, abyś mu był osobliwym ludem ze wszystkich narodów, które są na ziem.’. Dalsze ‘statuty i sady’ wymagają: ‘Nie będziecie jeść żadnej zdechliny; przychodniowi, który jest w bramach twoich, dasz to, a jeść to będzie, albo sprzedasz cudzoziemcowi; boś ty lud święty Panu, Bogu twemu.’

Co siedem lat wierzyciel powinien odpuścić dług ‘bliźniemu’, ale ‘od obcego wyciągać dług możesz: ale cobyś miał u brata twego, odpuści mu ręka twoja’ Niespodzianie w tym konteksie, w rozdziale X czytamy: ‘Miłujcież tedy i wy przychodnia; boście przychodniami byli w ziemi Egipskiej.’ Lecz rozdział XXIII przynosi znajome już zaprzeczenie: ‘Nie dasz na lichwę bratu twemu, ani pieniędzy, ani żywności, ani jakiejkolwiek rzeczy, którą dawają na lichwę.

Cudzoziemcowi na lichwę dawać możesz; ale bratu twemu na lichwę nie dasz.’
(W dalszych księgach natpotkamy bardziej drastyczne zróżnicowania między ‘obcym’, a ‘bliźnim’.)

Deuteronomy kończy się rozległymi, grzmiącymi i piorunującymi przekleństwami, przeplatanymi błogosłowieństwami. Umierający Mojżesz raz jeszcze nawołuje ‘lud’ do wyboru między błogosłowieństwami, a przekleństwami, i dokładnie je wylicza.

Błogosławieństwa mają charkater wyłącznie materialny: pomyślność w rozmnażaniu się rodziny,

19

wzrostu plonów i bydła; pobicie nieprzyjaciela; dominację nad światem. ‘Pan, Bóg twój, wywyższy nad wszystkie narody ziemi.... Wystawi cię Pan sobie za lud święty..... I obaczą wszystkie narody ziemi, że imię Pańskie wzywane jest nad tobą, a będą się ciebie lękać.... będziesz pożyczał wielom narodom, a sam nie będziesz pożyczał. I uczyni cię Pan przedniejszym, a nie pośledniejszym; i będziesz tylko wyższy, a nie będziesz niższy...’

Błogosławieństwa obejmują trzynaście wierszy; przekleństwa – około pięćdziesięciu, czy sześćdziesięciu. Jak się okaże, bóstwo w którego imieniu owe przekleństwa są wyliczone, zdolne jest czynić zło (jest to wyraźnie stwierdzone w późniejszej księdze Ezekiela).

Formalny Judaizm oparty jest na terorze i strachu. Lista przekleństw zamieszczona w rozdziale 28 Drugiego Prawa ukazuje znaczenie, jakie kapłani przywiązywali do praktyki wyklinania (którą do dziś dnia formalny Judaizm uważa za skuteczną). Należy zauważyć, że te klątwy są karą za nie przestrzeganie przepisów, a nie za wykroczenia moralne! ‘Lecz jeźli posłuszny nie będziesz głosu Pana, Boga twego, abyś strzegł i czynił wszystkie przykazania jego i ustawy jego, które ja przykazuję tobie dziś, tedy przyjdą na cię wszystkie te przeklęstwa, i ogarną cię.’

Ogarną one także miasta, domy, dzieci, plony i bydło,‘aż wyginiesz... aż zniszczejesz.’. Wyszczególnione są tam różnego rodzaju plagi, wyniszczenia, pożary, wygnicie plonów, marnotrawstwo, szarańcza, krosty, świerzb, szaleństwo, ślepota, głód, kanibalizm i susza. Żony mężów będą cudzołożyć; ich dzieci zostaną sprzedane w niewolę; te, które zostaną w domu, zostaną zjedzone przez swych rodziców, walczących o ich mięso i wzbraniających je pozostałym żywym jeszcze dzieciom. (Do stosunkowo niedawnych czasów, te przekleństwa były częścią Wielkiej Klątwy rzucanej na apostatów, a w twierdzach Żydów talmudzkich są prawdopodobnie dotychczas w użyciu.)

Zarazy i klęski będą zesłane na ludzkość, ‘Jeźliże nie będziesz przestrzegał, abyś czynił wszystkie słowa zakonu tego, które napisane są w księgach tych, żebyś się bał tego imienia chwalebnego i strasznego Pana, Boga twego.... Oświadczam się dziś przeciwko wam, niebem i ziemią, żem żywot i śmierć przedłożył przed oczyma twemi, błogosławieństwo, i przeklęstwo; przetoż obierz żywot, abyś żył, ty i nasienie twój’.

Do korzystania z tych błogosławieństw i stylu życia nawoływał Judejczyków zgromadzonych w Świątyni w 621 roku BC, ich plemienny naczelnik Jozue - tuba kapłanów, w imieniu Jehowy i Mojżesza. Według ‘Prawa Mojżeszowego’, celem i sensem istnienia jest zniszczenie i zniewolenie innych, w imię idei grabieży i zdobycia władzy. Począwszy od tego momentu, Izrael mógł uważać swój los za szczęśliwy, będąc uznanym za zmarłego i wykluczonego z podobnej wizji przyszłego świata. Izraelici włączyli się w żywotny nurt krwioobiegu ludzkości, zostawiając poza jego obrębem samotnych Judejczyków, opanowanych przez fanatycznych kapłanów, nakazujących im pod karą ‘tych wszystkich klątw’ obowiązek niszczenia.

20

Do strachu ispirowanego tymi kątwami, Lewici dodali przynętę. Jeśli ‘lud się nawróci, usłucha głosu Pana i spełni jego przykazania...’, wtedy ‘wszystkie te klątwy’ obrócone zostaną na ich ‘nieprzyjaciół’ (nie za ich własne grzechy, lecz dla powiększenia błogosławieństw, spływających na nawróconych Judejczyków!).

Ta teza Deuteronomy najwyraźniej odsłania status przydzielony poganom w Drugim Prawie. W ostatecznej analizie, ‘poganie’ nie mają w tym ‘Prawie’ samoistnego bytu prawnego – jakże mogło być inaczej, skoro Jehowa uznaje jedynie swój ‘święty lud’? Jeśli w ogóle się wspomina o ich istnieniu, to jedynie z okazji funkcji przydzielonej im w ustępie 65 rozdziału 28 i ustępie 7 rozdziału 30 – mianowicie: przyjęcie do siebie rozproszonych za przewinienia Judejczyków, a nastepnie oddziedziczenie rzuconych na nich klątw, w momencie gdy ich goście się poprawią i uzyskają przebaczenie. Co prawda, drugi cytowany ustęp jako pretekst przerzucenia ‘wszystkich tych klątw’ na pogan, poddaje argument ‘nienawiści’ i ‘prześladowania’ przez nich Judejczyków; lecz jakże ich za to winić, skoro sama obecność Judeajczyków wśród nich miała być jedynie rezultatem klątw rzuconych na nich przez Jehowę? Przecież w innym ustępie (64,rozdział 28), sam Jehowa bierze odpowiedzialność za rzucenie klątwy wygnania na Judejczyków:

‘I rozproszy cię Pan między wszystkie narody, od kończyn ziemi i aż do kończyn ziemi.... A między onymi narodami nie wytchniesz sobie, ani będzie miała odpoczynku stopa nogi twojej...’

Podobna podwójna mowa (według nowoczesnego określenia) przewija się przez całą Deuteronomy: Za przewinienia Pan pozbawia naród wybrany domu i rozprasza go wśród pogan; poganie - nie będąc winni ani jego wygnaniu, ani przewinieniom - są jego ‘prześladowcami’; ergo – pogan należy zniszczyć.

Łatwiej pojąć stosunek Judejczyków do innych narodowości, do Stworzenia i ogólnie do wszechświata, gdy się rozważy te i podobne im ustępy, a szczególnie nieustanne skargi Żydów, gdziekolwiek się znajdują, na prześladowanie, którego wątek przewija się w takim czy innym ujęciu w niemal całej literaturze żydowskiej. Wystarczy przyjąć tę Księgę za prawo, aby sam fakt istnienia innych narodów uznać za prześladowanie; jest to jasna implikacja wynikająca z Deuteronomy.

Najbardziej szowinistyczny Żyd w jednym zgadza się z najbardziej oświeconym Żydem: żaden z nich nie potrafi spojrzeć na świat z innego punktu widzenia, jak żydowski. W tym ujęciu postać ‘obcego’ nie ma tu znaczenia. Jest to rezultatem rozwoju myśli; spadkiem dwudziesto-pięcio stuletnich przemyślań Żydów. Nawet ci Żydzi, którzy dostrzegają w nich herezję i fałsz, nie zawsze potrafią się całkowicie uwolnić od koszmaru zasadzonego w ich umysły i dusze.

Ostatni ustęp cytowany z Deuteronomy pokazuje, że rządząca sekta tym samym tchem przedstawia wygnanie narodu wybranego jako akt kary bożej i jako prześladownie tegoż narodu przez nieprzyjaciół, zasługujących na przejęcie ‘tych wszystkich klątw’. Dla umysłów o tak krańcowym egotyźmie, katastrofa polityczna w której traci życie 95 gojów i 5-ciu Żydów, jest czysto żydowską tragedią, przy czym nie są oni nawet świadomi własnej hipokryzji.

21

W dwudziestym wieku, ten standart osądu stał się wzorcem w życiu innych narodów i miarą oceny wszystkich większych wydarzeń w doświadczeniach Zachodu. Żyjemy więc w wieku fałszu Lewitów.

Zobowiązawszy się do przerzucenia ‘wszystkich tych klątw’ na niewinne strony, o ile Judajczycy powrócą do przestrzegania ‘statutów i praw’, Mojżesz, wskrzeszony przez Deuteronomy przyrzeka jeszcze dodatkowe błogosławieństwo: (‘Pan, Bóg twój sam pójdzie przed tobą; on wytraci narody te przed tobą, i posiędziesz je...’), po czym doznaje łaski śmierci w kraju Moab.

W ‘Prawie Mojżeszowym’ ukształtowała się niszczycielska idea, mająca później zagrozić nie znanej jeszcze cywilizacji chrześcijańskiej i Zachodowi. W erze chrześcijańskiej rada teologów powzięła decyzję połączenia w jednej księdze Starego Testamentu z Nowym, na podobieństwo kwiatu wyrosłego z łodygi, choć tak się one miały do siebie, jak porywająca idea zasadzona na niewzruszonym dogmacie. Encyklopedia, którą mam przed sobą, stwierdza lakonicznie, iż Kościół Chrześcijański uznaje Stary Testament za ‘równie boski autorytet’, co Nowy Testament.

To kategoryczne uznanie obejmuje całą treść Starego Testamentu i jest chyba pierwotnym źródłem sprzeczności w kościołach chrześcijańskich, a także rozterki mas szukających oparcia w chrześcijaństwie, gdyż przyjęcie jego dogmatu wymaga jednoczesnej wiary w przeciwstawne sobie koncepcje. Jakże może ten sam Bóg wzywać, za pośrednictwem Mojżesza, do miłości bliźniego, a zarazem do ‘wytracania’ sąsiadów? Coż może łączyć powszechnego Boga miłości z objawienia chrześcijańskiego, z wyklinającym bóstwem Deuteronomy?

Jeśli przyjmiemy, że Stary Testament, łącznie z tymi i innymi przykazaniami, jest ‘równie boskim autorytetem’ co Nowy, współczesny człowiek Zachodu miałby prawo powoływać się na niego dla usprawiedliwienia uczynków, przy których spełnianiu chrześcijaństwo zaprzeczyło własnej idei: jak wywóz afrykańskich niewolników do Ameryki przez angielskich osadników; traktowanie Indian przez amerykańskich i kanadyjskich osadników, surowe rządy Afrykanerów nad południowo-afrykańskim plemieniem Bantu. Mógłby słusznie obciążyć bezpośrednią odpowiedzialnością za te sprawy chrześcijańskiego biskupa czy księdza, głoszącego, iż Stary Testament, podżegający do morderstwa, zniewalania i grabieży, jest ‘równie boskim autorytetem’. Żaden duchowny chrześcijański nie może zaprzeczyć swojej winy, jeśli tak naucza. Decyzja teologów, którzy stworzyli ten dogmat, rzuciła na chrześcijaństwo i przyszłe wieki cień Deuteronomy, podobnie jak padł on na Judejczyków, gdy im ją głoszono w 621 roku BC.

W historii, tylko jeden inny dokument pisany wywarł na umysł ludzki i na przyszłe generacje porównywalne wrażenie. Najbardziej nęcącym uproszczeniem byłoby spojrzeć na całą historię Zachodu, a szczególnie jej decydujący wiek XX, jako na walkę między Prawem Mojżeszowym, a Nowym Testamentem – walkę dwóch grup ludzkości,

22

reprezentujących przeciwstawne sobie hasła nienawiści i miłości.

Judaizm zrodzony z Deuteronomy, byłby niczym więcej niż zapomnianym poronieniem, gdyby sprawa ta zależała wyłącznie od Lewitów i zniewolonych przez nich Judejczyków. Nie było ich wielu, a nawet naród stukrotnie liczniejszy nie mogł by zamarzyć o narzuceniu światu własnymi siłami tej barbarzyńskiej wiary. Istniał jeden tylko sposób, w jaki ‘Prawo Mojżeszowe’ mogło utrzymać się przy życiu i wzrość w potęgę, zdolną w przyszłych stuleciach zakłócić życie innych narodów. Należało wyszukać potężnego ‘cudzoziemca’ (wśród potencjalych kandydatów na wyklęcie) – możnego króla ‘pogan’ przeznaczonych do przyszłej zagłady, który udzieliłby wsparcia swoim orężem i skarbem.

Warunek ten miał się spełnić wkrótce po ogłoszeniu ludowi przez Joszuę Drugiego Prawa w 621 roku BC, i odtąd miał się powtarzać w nadchodzących stuleciach aż do czasów dzisiejszych: gigantyczny rachunek nieprawdopodobieństwa, konfrontujący równie nieprawdopodobny fakt dokonany! Władcy tych ‘innych narodów’, mających wkrótce zostać wyzutymi z własności i zniszczonymi, nieodmiennie otaczali opieką niszczycielską wiarę, starali się pozyskać dominującą sektę i kosztem własnego społeczeństwa pomagali w osiągnięciu jej osobliwych ambicji.

W dwadzieścia lat po ogłoszeniu Deuteronomy w Jerozolimie, około roku 596 BC, Judea została podbita przez króla babilońskiego. W tych czasach zdawało się to być końcem całej imprezy, stanowiącej drobny epizod na tle ważniejszych wydarzeń epoki. Judea nigdy nie była państwem suwerennym, a bez udziału Lewitów, Drugiego Prawa i obcej pomocy, Judejczycy, podobnie jak Izraelici, roztopili by się w społeczności ludzkiej

Jednakże, zwycięstwo Bablionu okazało się początkiem imprezy o doniosłych konsekwencjach dla całego świata. Prawo, zamiast zamrzeć, zyskiwało na sile w Babilonie, gdzie po raz pierwszy spotkało się z protekcją obcego króla. Po raz pierwszy życie ludu zostało ujęte w formę permanentnego państwa w państwie, narodu w narodzie, będącego przedmiotem kształtującej się uzurpacyjnej władzy. Jej zaczyn miał się stać utrapieniem innych narodów.

Co do Judajczyków, czyli wywodzących się z nich Judaistów i Żydów, wydaje się, że czekała ich najgorsza przyszłość z wszystkich. Słowa te nie zostały napisane przez człowieka szczęśliwego (chociaż ich autor Maurice Samuel, współczesny pisarz żydowski, żył 2,500 lat później): ‘ ...my, Żydzi jesteśmy niszczycielami i pozostaniemy nimi na zawsze ... nic, co zrobią goje, nie potrafi zaspokoić naszych potrzeb i żądań’.

Na pierwszy rzut oka, stwierdzenie to wygląda na szydercze, jadowite i cyniczne. Pilny badacz kontrowersji Syjonu wyczyta jednak w tym okrzyku beznadziejności coś więcej – coś, co ‘Prawo Mojżeszowe’ potrafi wycisnąć z każdego, komu nie uda się uciec od tej bezlitosnej doktryny zniszczenia.

Next Następny
Previous
Poprzednia
Home Dom
Contents Spis treści
Names Nazwy