C
Kontrowersja Syjonu
Douglas Reed


strona 98 99 100 101 102 103 104

Rozdzial 16

 

 

TĘSKNOTY MESJANISTYCZNE

W ciasnym zamknięciu ghetta reżym Talmudu siłą rzeczy musiał być oparty na terrorze, toteż stosował go przy użyciu wszystkich znanych metod, jak wzajemne szpiegostwo, donosicielstwo, denuncjatorstwo, klątwy, ekskomunikacje i śmierć. Komunistyczne reżymy policji tajnej i obozów koncentracyjnych mogły się posłużyć gotowym modelem, dobrze znanym organizatorom talmudzkim.

Długie wieki dogmatycznego terroru rządów talmudycznych przyniosły dwa znamienne rezultaty. Jednym z nich były sporadyczne wybuchy mesjanizmu, wyrażające pragnienie zniewolonych aby uciec od terroru; drugim – powtarzające się protesty ze strony samych Żydów, skierowane przeciw dogmatowi.

Oba były odbiciem uczuć wyrażonych w zamierzchłej przeszłości, gdy ‘lud płakał’ słuchając głoszonego mu Prawa. Talmud zabraniał Żydowi praktycznie jakiejkolwiek działalności poza gromadzeniem pieniędzy (według dr Kasteina ‘pozostawił ludowi tylko tyle swobody, ile potrzeba było do działalności gospodarczej’), i studiowaniem Talmudu (‘tam gdzie Prawo nie dało się dostosować do realii życia, trzeba było szukać innej jego interpretacji’).

Energia ludzi została skierowana ku zacieśnianiu sieci, w jakiej się znajdowali:’Nie tylko wznieśli mur wokół Prawa, lecz przez coraz większe odcięcie się od świata zewnętrznego i przez coraz ściślejsze przestrzeganie Prawa, sami otoczyli się murem.’ Kontrolowali każdy swój oddech i każdy ruch, pytając ‘Czy jest zgodny z Prawem?’ i stosowali się do decyzji sekty rządzącej.

Nawet najbardziej pokorni czasem kwestionowali słuszność Prawa, pytając: ‘Czy naprawdę każdy jego nowy wyrok i zakaz bierze się z objawienia Boga na górze Synaju?’ Tak twierdzili ich władcy: ‘zgodnie z wiarą żydowską, na górze Synaj Bóg dał Mojżeszowi ustne i pisemne Prawo, tj. Prawo zawierające wszystkie interpretacje i metody jego stosowania.’ (jak pisze Mr Alfred Edersheim). Lud poddawał się mu, lecz nie zawsze był wewnętrznie przekonany przez tak wyraźnie polityczne argumenty. Ten wewnętrzny bunt przeciw odgórnej propagandzie często przybierał osobliwe formy.

Tak na przykład, portugalski Marrano (przechrzta, a często skryty Żyd) o nazwisku Uriel da Costa, powrócił do wiary judejskiej, lecz później nabrał odrazy do Talmudu. W 1616 roku opublikował w Hamburgu Tezy przeciw Tradycji, gdzie zatakował ‘faryzeuszy’, twierdząc że prawo talmudzkie jest ich dziełem, a nie boskiej istoty. Traktat ten zaadresowany był do Żydów weneckich i ich rabin Leo Modena rzucił najcięższą klątwę na da Costę. Po śmierci rabina znaleziono jego papiery, wskazujące że hołdował on tym samym poglądom, za które ekskomunikował da Costę, lecz nie śmiał ich wyznać.

99

W naszym stuleciu Leo Modena pasowałby doskonale do obrazu komunisty. Wydał wyrok śmierci na człowieka, którego poglądy podzielał. W 1624 roku Da Costa wznowił atak dziełem pt. Analiza Tradycji Faryzejskiej Na Tle Prawa Pisanego. W Amsterdamie, gdzie Da Costa wtedy mieszkał, talmudyści zadenuncjowali go przed sądem holenderskim, motywując że dzieło to obraża wiarę chrześcijańską. Zostało ono spalone wyrokiem władz gojskich w imieniu Prawa Talmudu!

Podobne przykłady uległości gojów względem rządu sekty powtarzają się w historii od czasu Babilonu do dnia dzisiejszego. Da Costa został dosłownie zaszczuty na śmierć i w 1640 roku zastrzelił się.

Historia żydowska zawiera wiele podobnych epizodów. Badaczowi przeglądającemu jej karty towarzyszy makabra. ‘Wielka Klątwa’ była w istocie wyrokiem śmierci i takim był jej cel. Wyliczone w księdze Deuteronomy przekleństwa spływające na ofiarę były brane dosłownie i dotąd uważane są wśród sekty za skuteczne.

Encyklopiedia Żydowska w haśle ‘Przekleństwa’ komentuje: ‘Literatura talmudzka przywiązuje wręcz zabobonną wagę do potęgi słowa... Nawet rzucenie niezasłużonej klątwy nie umniejsza jej mocy skutecznej.... Czasem klątwę rzuca się nie tylko ustnie, lecz samym złym, natarczywym spojrzeniem. Sojrzenie takie niezawodnie sprowadza natychmiastową śmierć, lub nieszczęście.’

W praktyce tej rozpoznać można to, co dzisiaj określa się mianem ‘złego oka’. Encykopedia tak o nim pisze: ‘Jest to starożytny przesąd, spotykany wśród wszystkich ras, a obecnie wśród analfabetów i dzikich plemion.’ Według Encyklopedii Żydowskiej pozostaje on ciągle legalnym środkiem prawnym w Prawie Judajskim, a (jak wcześniej cytowaliśmy) Talmud ważniejszy jest ‘nawet od Biblii’. Jak twierdzi Mr M.L. Rodkinson, któremu powierzono angielski przekład Talmudu, ‘ani jedna linijka’ nie została w nim zmieniona. Co prawda, w tym wypadku Talmud przejął karę wyklęcia w formie ustanowionej wcześniej przez Lewitów w Deuteronomy.

Jak więc wykazują powyższe cytaty, kara wyklęcia i ‘złego oka’ pozostały częścią ‘Prawa’. (Badacz tego zagadnienia może znaleźć niedawny przykład podobnego talmudycznego ‘złego oka’ w relacji Mr Whittaker’a Chambers’a o jego konfrontacji z adwokatem Algera Hissa. Pozostawiam opinii czytelnika fakt, że wkrótce po tym spotkaniu Mr Chambers przypadkiem uniknął śmierci w próbie samobójstwa).

Ekskomunikacja była morderczym środkiem. Mr Rodkinson czyni tu ciekawą uwagę:

‘Można wyobrazić sobie ich’ (rabinów talmudzkich) ‘zawziętą mściwość wobec zwyczajnego człowieka czy uczonego, który odważył się wyrazić opinię choć trochę odbiegającą od ich własnej, lub który pogwałcił Sabat niosąc chustkę

100

do nosa, czy pijąc niekoszerne wino, co według nich stanowiło naruszenie prawa. Któż więc mógł się oprzeć ich straszliwej broni wyklęcia, jakiej używali dla uczynienia z człowieka drapieżnej bestii, przed którą wszyscy uciekali i unikali jak plagi? Wielu doprowadzono tą czarą goryczy do grobu, lub do obłąkania.’

Los taki był udziałem niektórych protestujących. Mojżesz Maimonides (urodzony w 1135 roku w Kordobie – centrum Talmudu) był autorem słynnego kodeksu zasad judaizmu, w którym pisał: ‘Nikogo nie wolno okradać czy oszukiwać. Tak samo należy traktować Żyda, jak nie-Żyda.... Mylą się i ignorantami są ci, którzy uważają że wolno oszukiwać goja... Szachrajstwo, obłuda, oszukaństwo i wykorzystywanie goja jest znieważaniem Boga, ponieważ wszystkie nieprawe uczynki są obmierzłe Panu naszemu Bogu’.

Talmudziści zdenuncjowali Maimonidesa przed Inkwizycją, mówiąc: ‘Uważajcie, są wśród nas heretycy i niewierni, podpuszczeni przez Mojżesza Ben Maimonidesa... Wy, którzy oczyszczacie swoje społeczeństwo z heretyków, oczyście także nasze.’ Za ich namową księgi jego zostały spalone w Paryżu i Montpellier, zgodnie z edyktem prawa talmudzkiego. Na grobie jego wyryto słowa: ‘Tu spoczywa wyklęty Żyd.’

Podobnie jak wcześniejsi gojowscy władcy i dzisiejsi politycy, tak i Inkwizycja często zabiegała o względy tej notorycznej sekty. Fałszowanie historii, przynajmniej w części odnoszącej się do tego zagadnienia, pozostawiło w umysłach gojów przekonanie, że głownym celem Inkwizycji było ‘prześladowanie Żydów’.

Typowa jest tu wypowiedz dr Kasteina - mówiąc, że Inkwizycja prześladowała ‘heretyków i wyznawców odmiennych religii’, dodaje ‘to znaczy, głównie Żydów’. W dalszym ciągu jego wywodów, prześladowanie staje się skierowane wyłącznie przeciwko Żydom. (Podobnie w naszych czasch, prześladowanie przez Hitlera przechodzi przez cztery fazy propagandowej metamorfozy. Najpierw skierowane jest przeciw ‘oponentom politycznym’, później przeciw ‘oponentom politycznym i Zydom’, następnie przeciw ‘Żydom i oponentom politycznym’, a na końcu przeciw ‘Żydom’.)

Inkwizycja czasem paliła Talmud, choć korzystniej byłoby go przetłumaczyć i opublikować jego znaczniejsze fragmenty - nawet w obecnych czasach. Jednakże, na żądanie rządzącej sekty paliła ona także dzieła zwracające się przeciwko Talmudowi. Na przykład, w 1240 roku w Paryżu denuncjacja Talmudu przed Inkwizycją przez przechrztę Żyda, dominikana Nicholasa Donina nie odniosła żadnego skutku, lecz za to w 1232 roku donos talmudystów spowodował publiczne spalenie anty-talmudycznych ksiąg Maimonidesa!

Innym wybitnym krytykiem Talmudu był Baruch Spinoza, urodzony w Amsterdamie w 1632 roku. Jego banicja przez Żydów amsterdamskich przeprowadzona została bezpośrednio na mocy kar ‘wyklęcia’ Deuteronomy:

‘Z wyroku aniołów i z rozporządzenia świętych, wyklinamy,

101

odłączamy, ekskomunikujemy i rzucamy klątwę na Barucha Spinozę w obliczu tych świętych ksiąg i zapisanych w nich sześciuset trzynastu przykazań; anatemą jaką Joszua przeklął Jerycho; przekleństwami jakimi Elisza wyklął swoje dzieci; oraz wszystkimi klątwami zapisanymi w Torze; niech będzie on przeklęty dniem i nocą; przeklęty gdziekolwiek się uda i skąd przychodzi; niech mu Pan nigdy nie przebaczy; niech jego gniew i furia spali tego człowieka; niech spłyną na niego wszystkie klątwy zapisane w Torze. Oby Pan wymazał jego imię w niebie. Oby ze wszystkich plemion Izraela jego jednego skazał Pan na zagładę wszystkimi klątwami pod słońcem, jakie są zapisane w Torze. Niech nikt nie waży się do niego przemówić, pisać, okazać mu przychylność, ani mieszkać z nim pod jednym dachem, ani się do niego zbliżać.’

Spinoza został wygnany z Amsterdamu i poddany ‘prześladowaniu, które zagroziło jego życiu’, jak podaje encyklopedia. Ostatecznie zapłacił życiem, w sposób opisany przez Mr Rodkinsona. Odtrącony i osamotniony, umarł w wieku lat czterdziestu czteru, daleko od centrum rządu talmudycznego, ale nie na tyle aby przed nim ujść.

Dwieście lat później w wieku emancypacji, herezję podjął Mojżesz Mendelssohn, głosząc iż Żydzi powinni zjednoczyć się z bliźnimi, choć zachowując swoją wiarę. Było to wezwaniem do zerwania z Talmudem i powrotu do starożytnych idei religijnych, o jakich protestujący Żydzi zachowali jeszcze wspomnienie. Jego myślą przewodnią było ‘Bracia moi, podążajcie za przykładem miłości, tak jak dotąd podążaliście za nienawiścią.’. Mendelssohn poświęcił życie studiom na Talmudem. Dla swych dzieci sporządził niemieckie tłumaczenie Biblii, które później opublikował na użytek mas żydowskich.

Rabinat talmudzki stwierdziwszy, że ‘z jego tłumaczenia młodzież żydowska prędzej nauczy się języka niemieckiego, niż zrozumienia Tory’, zakazał jego rozpowszechniania: ‘Wszystkim wiernym Żydom zabrania się czytania tłumaczenia pod karą klątwy’. Po czym publicznie spalił tłumaczenie w Berlinie.

Choć protesty wybitnych dysydentów poruszały opinię żydowska, nigdy nie odnosiły skutków; sekta rządząca zawsze zwyciężała. Działo się tak z dwu powodów: ustawicznego poparcia dominującej sekty i jej dogmatu przez rządy gojów, i samokontroli mas żydowskich. W tym wypadku masy, czy tłumy Żydów nie były wyjątkiem od ogólnej reguły. Masy biernie poddawały się rewolucji francuskiej, komunizmowi w Rosji, nazizmowi w Niemczech, gdyż ich inercja była silniejsza od siły oporu, czy obawy przed ryzykiem. Podobnie przedstawiała się sprawa z Żydami i talmudzkim terrorem.

W naszym stuleciu protestujący Żydzi zbyt optymistycznie utrzymywali, że terror utracił moc. W 1933 roku Bernard J. Brown pisał: ‘Groźba ekskomunikacji straciła swoje żądło.... Rabini i kapłani utracili władzę

102

nad myślą ludzką i każdy bez przeszkód może wierzyć, w co mu się podoba.’ W 1946 roku rabin Elmer Berger stwierdził: ‘Przeciętny Żyd nie ma się już co obawiać kary wyklęcia.’

Obie wypowiedzi były przedwczesne. Następne lata wykazały, że prześwietna sekta ciągle potrafi utrzymywać w posłuszeństwie światowe żydowstwo.

Tym niemniej, zaciekłość rządów talmudycznych w ghettach często wywoływała wybuchy płaczu, lamentów i próby stargania łańcuchów. Na tyle zaniepokoiły one talmudzistów, że poczuli potrzebę złagodzenia sytuacji. Jak pisze dr Kastein, ‘w 900 roku AD zezwolono na dyskusję nad Talmudem i dogmatami religijnymi.’ Z pozoru wyglądało to na zniesienie dogmatu, zabraniającego kwestionowania jednego przecinka czy kropki w dekretach rabinackich, a nawet wyrażenia wątpliwości co do ich pochodzenia z Góry Synaj.

Możliwość prawdziwej dyskusji wniosłaby powiew świeżego powietrza do ghetta, lecz gdyby rzeczywiście zaistniała, nie byłoby potrzeby prześladować Maimonidesa ani Spinozy. To, na co zezwolono w szkołach i synagogach, było swoistą formą dialektyki, zmierzającą do dalszego umocnienia fasady Prawa. Dyskutantom pozwolono jedynie na wysuwanie dowodów, że jakaś działalność jest zgodna z Talmudem; jeden dyskutant występował z wnioskiem, a drugi z przeciwnym, przy czym obaj dowodzili zgodności swych argumentów z Prawem!

Ta praktyka (opisana przez braci Thoreau) była zwana ‘pilpulizmem’. Daje ona klucz do zagadki, często nurtującej gojów - sprytu, z jakim Syjoniści potrafią usprawiedliwiać u siebie te cechy, które krytykują u gojów. Polemista wytrenowny na pilpuliźmie bez trudu wykaże, że prawo judejskie pozwalające Żydom na posiadanie niewolników-gojów jest sprawiedliwe, a zabraniające tego prawo rzymskie jest ‘prześladowaniem’ Żydów; że judejskie prawo zabraniające małżeństw mieszanych jest ‘dobrowolną separacją’, lecz podobne prawo gojowskie jest ‘dyskrymiancją opartą na uprzedzeniu’ (według określenia dr Kasteina); że w pojęciu Prawa masakra Arabów jest ‘sprawiedliwa’, choć masakra Żydów jest zbrodnią wobec każdego prawa.

Dr Kastein podaje własny przykład pipulizmu: ‘W sytuacjach gdzie intelekt ludzki, zagrożony zdławieniem przez presję świata zawnętrznego, nie ma możliwości twórczego wyrażenia się w życiu realnym, często praktykuje się podobny rodzaj gimnastyki duchowej.’

Wyrażenie ujęte kursywą jest chwytem propagandowym pilpulistów: dyskutanci zdławieni byli presją własnej społeczności, a nie świata zewnętrznego (które Prawo ignorowało).

Te pilpulistyczne ‘dyskusje nad Talmudem’ mogły dawać zamkniętej społeczności niewielke iluzoryczne poczucie współudziału w rządzącym nią despotyźmie (podobnie jak głos oddany na jedyną partię w dzisiejszych państwach totalitarnych). Prawdziwe tęsknoty do wyrwania się z zniewolenia znalazły wyraz w wybuchach mesjanizmu. Prawdopodobnie

103

zezwolenie na ‘omawianie Talmudu’ było próbą ich zneutralizowania.

Coraz to w obrębie społeczności, utrzymywanej w plemiennym odgrodzeniu, odzywały się wołania: ‘Wypełniamy wszystkie przykazania i statuty – dajcie nam obiecany cudowny Raj!’ Tak doszło do pojawienia się szeregu Mesjaszy, z których każdy rozpalał oczekiwania ogniem nadziei. Wszyscy zostali zdemaskowani jako ‘fałszywi Mesjasze’ (inaczej sekta rządząca nie mogłaby się powoływać na przyszły tryumf intronizacji w Jerozolimie, jak przyrzekało Prawo), odwlekając spełnienie nadziei ludności ghett.

Pierwszymi Mesjaszami byli Abu Isa z Ispahanu w VII wieku, Zonarias z Syrii w VIII wieku, i Saadya ben Josef w X wieku. Najsłynniejszym był Sabatai Zewi ze Smyrny, który w 1648 roku ogłosił nadejście Milennium wypowiadając w synagodze straszne imię Boga. Został za to ekskomunikowany i musiał uciekać, pozostając przez wiele lat na wygnaniu. Jednakże wywarł wielki wpływ na żydowskiej społeczności, tęsknięcej za obiecanym Rajem. Uznała go za Mesjasza, tak że w 1665 roku powrócił do Smyrny wbrew talmudystom, uważającym go za największe na przestrzeni wieków zagrożenie ich autorytetu.

Następnym krokiem Sabbatai Zewiego było ogłoszenie się za Mesjasza. Miraż zamiany więzów Talmudu na tryumfalne spełnienie się w Jerozolimie był tak silny, że wierni Smyrny, a za nimi masy żydowskie na całym świecie, zlekceważyły talmudzką ekskomunikę i uznały go za Mesjasza. Ogłosił wtedy rok 1666 jako mesjanistyczny, porozdzielał korony narodów świata wśród przyjaciół i wyruszył do Konstantynopola, aby obalić tron Sułtana (władającego wtedy Palestyną). Licząc na powrót i nadejście dnia swej dominacji, Żydzi na całym świecie zaczęli sprzedawać swoje interesy, domy i dobytek. Jak wspomina w swoim dzienniku Samuel Pepys w lutym 1666 roku, londyńscy Żydzi robili zakłady co do jego szans na obwołanie go ‘Królem Świata i prawdziwym Mesjaszem’.

Jak można było się spodziewać, po przybyciu do Konstantynopola został aresztowany i osadzony w więzieniu. Nie zmniejszyło to bynajmniej jego reputacji i popularności – więzienie było tak oblegane przez wrzaskliwe tłumy, że przeniesiono go do fortecy w Gallipoli. Ta z kolei zmieniła się w królewską rezydencję dzięki napływającym darom Żydów. Emocje mas zostały rozpalone do białości; w wyobraźni rozproszonego i odizolowanego od ludzkości narodu, był on Królem Świata, przybyłym aby go wyzwolić i uczynić panem Ziemi.

W tym momencie Sabbatei Zewi powtórzył błąd mędrców sekty: przyrzekł coś, czego nie mógł dotrzymać (stanowi to podstawową usterkę wiary, muszącą ostatecznie doprowadzić do jej upadku). Jednak w odróżnieniu od ostrożnych mędrców, ustalił datę - na ostatni dzień 1666 roku! Gdy rok dobiegał końca (a pewny siebie rząd talmudyczny w Poslce wysłał posła, denuncjującego go przed Sułtanem jako ‘fałszywego Mesjasza’), Zewi zdecydował się w swym pałacu-więzieniu na próbę ratunku.

104

W pełni ceremoniału nawrócił się na Islam i zakończył życie na dworze Sułtana, podobnie jak wielu dziesiejszych syjonistów w Nowym Jorku. Wstrząsnął chwilowo rządem talmudzkim, który z kolei obłożył ‘Wielką Klątwą’ jego zwolenników. Dotąd pozostała ich garstka, wierząca w powrót Sabbatai Zewiego i powtórzenie się tego epizodu, łącznie z przejściem na Islam.

Syjonizm naszych czasów jest nową formą mesjanizmu, prowadzącą do podobnie nieuniknionego rozczarowania. Po zniknięciu Sabbtai Zewiego i pokładanej w nim nadziei, masy żydowskie ponownie pogrążyły się w niewoli ghetta. Pozbawione nadziei wyzwolenia, pod nadzorem swych panów powróciły do studiowania Talmudu i jego niszczycielskiej misji. Przygotowywały się do zadania.

Next Następny
Previous
Poprzednia
Home Dom
Contents Spis treści
Names Nazwy