C
Kontrowersja Syjonu
Douglas Reed


strona 71 72 73 74 75

Rozdzial 12

 

ŚWIATŁO I CIEŃ


Przed upadkiem Jerozolimy w 70 roku AD, bramy jej opuściły dwie grupy podróżników. Apostołowie wynieśli z niej nowe przesłanie dla ludzkości – rodzącego się chrześcijaństwa. Faryzeusze, przewidując los jaki mieli ściągnąć na Jerozolimę, przenieśli się do nowego centrum, z którego (jak poprzednio z Babilonu) rządząca sekta zamierzała rozciągnąć swą władzę nad Zydami rozproszonymi po świecie.

Te dwie grupki podróżników reprezentowały awangardy idei światła i ciemności, które odtąd jak cień towarzyszący człowiekowi, miały przez wieki przeć w kierunku Zachodu.

Źródła obecnego kryzysu ‘Zachodu’ wypływają bezpośrednio z tej wędrówki z Jerozolimy dziewietnaście stuleci temu, gdyż ideie przyniesione przez dwie grupy nigdy nie dały się pogodzić. Prędzej czy później, jedna z nich musiała zwyciężyć. Nasze pokolenie jest świadkiem wielkiej ofensywy idei niosącej zniszczenie.

Zasadniczo cała historia Zachodu, od początku jego powstania była widownią walki między tymi dwoma ideami. Gdy zwyciężało ‘Prawo’ w wydaniu Lewitów i faryzeuszy, Zachód niewolił ludzi, stawiał ich przed Inkwizycją, zabijał odstępców i hołdował idei rasy panów. Wiek dwudziesty był najgorszym tego przypadkiem. Okresy, gdy Zachód kierował się nauką tego, który przybył ‘aby wypełnić prawo’, wyzwalały ludzi i narody; ustanawiały sprawiedliwe i otwarte sądy, znosiły rasistowskie prawa i uznawały powszechnego Boga-Ojca.

Po zajęciu Jerozolimy Rzymianie wybili medal z napisem ‘Judea devicta, Judea capta’. Był to przedwczesny pean: choć Judea została zburzona i wymieciona z Żydów, rządząca sekta pozostała wolna i tryumfująca. Jej przeciwnicy, roszczący sobie prawo do świątyni, zostali zmieceni przez zdobywców, a ona sama zdążyła zadomowić się w nowym ‘centrum’, do którego przeniosła się przed upadkiem miasta.

W swojej nowej cytadeli faryzeusze stali się tak potężni jak przedtem Lewici w Babilonie, lecz wkrótce poza jej murami wyśledzili nowego przeciwnika. Co prawda jego sekta, wierząca że Mesjasz już przyszedł i zwiąca się chrześcijanami, nie uznawała nienawiści – przeciwnie, jej głównym przykazaniem było ‘Miłujcie nieprzyjacioły wasze’. Ponieważ jednak podstawowym zaleceniem prawa faryzejskiego była nienawiść, wystarczyło, aby mędrcy w cytadeli uznali je za afront i rozmyślne wyzwanie.

Od początku zdawali sobie oni sprawę, że jedynie zniszczeniem nowej religii mogą zapewnić zwycięstwo swojego ‘Prawa’. Podobnie jak wcześniej i później, tak i teraz nie zważali na ostrzegawcze głosy dochodzące z ich własnych szeregów – np. na słowa Gamaliela wyrzeczone w chwili, gdy rada najwyższych kapłanów miała skazać na biczowanie Piotra i Pawła za głoszenie kazań w świątyni: ‘Dajcie pokój tym ludziom i zaniechajcie ich; albowiem jeźliżeć jest z ludzi

72

ta rada albo ta sprawa, wniwecz się obróci; Ale jeźlić jest z Boga, nie będziecie mogli tego rozerwać.’ Większość faryzeuszy była na tyle pewna własnego Prawa, aby raczej ‘to rozerwać’, i gotowa jest poświęcić całe wieki na to zadanie.

Tak więc, przeprowadzając się do nowej kwatery w Jamni (jeszcze w Palestynie) i pozostawiwszy niedobitki Judejczyków własnemu losowi, faryzeusze unieśli ze sobą mroczne sekrety swej władzy w świat całkowicie odmienny od swego dawnego.

Poprzednio ich plemienna wiara była jedną z wielu innych. Zemsta rodowa była powszechną cechą tych ludów i klanów. Sąsiadujący z nimi ‘poganie’ mogli obawiać się szczególnej zaciekłości i mściwości wiary judajskiej, lecz sami nie potrafili oferować nic bardziej światłego. Teraz jednak, rządząca sekta zetknęła się z wiarą bezpośrednio zaprzeczającą każdej tezie ich własnego ‘Prawa’; tak się od niego różniącą, jak białe od czarnego. Co więcej, przez źródło i miejsce jej powstania, ta nowa wiara była dla nich samych wiecznym wyrzutem.

Siedzący w swej twierdzy faryzeusze poczęli obmyślać plan unicestwienia nowej siły, podnoszącej się w świecie. Zadanie, przed jakim stali, było większe niż konfrontujące Lewitów w Babilonie. Świątynia ich była zniszczona, a Jerozolima wyludniona. Tak jak dawniej rozpadło się plemię Judy, tak teraz rozdrabniała się rasa judejska. Należało więc zjednoczyć i połączyć więzią plemiennej idei i ‘powrotu do ziemi obiecanej’ pozostały ‘naród judejski’, wymieszany dopływem obcej krwi i rozproszony po całym znanym świecie. Trzeba też było uświadomić go o niszczycielskiej misji, jaką miał odgrywać w krajach osiedlenia.

W swej dotychczasowej formie, ‘Prawo’ przeniknęło już na świat zewnętrzny – nie można więc było go zmieniać, czy wprowadzać do niego nowych rozdziałów. Co więcej, Jezus szczególnie demaskował fałszowanie tych ‘przykazań ziemskich’ przez skrybów. Zabicie go nie zaprzeczyło tym zarzutom, ani nie uciszyło ich (czego dowodem jest wzrost sekty chrześcijańskiej). Tak więc, krytyka ‘Prawa’ pozostała kwestią otwartą i nawet faryzeusze nie mogli liczyć na przekonanie kogokolwiek, nazywając go jego gwałcicielem.

Tym niemniej, ‘Prawo’ wymagało ciągłej reinterpretacji i dopasowania do bieżących wydarzeń, tak aby ‘naród wybrany’ mógł każde zjawisko, bez względu na jego niedorzeczność, wytłumaczyć spełnieniem się woli Jehowy. Osiedli w Jamnie faryzeusze wznowili swoje dawne pretensje do posiadania ustnie przekazanych tajemnic Boga i na ich mocy poczęli naginać ‘prawa i przykazania’ do celów walki z chrześcijaństwem. W ten sposób powstał Talmud, będący w rezultacie anty-chrześcijańskim rozwinięciem Tory.

W ciągu następnych stuleci Talmud stał się ‘murem obronnym Prawa’ – zewnętrzną barykadą, otaczającą wewnętrzną barykadę plemienną. Znamiennym jest okres, w jakim powstał

73

– ‘lud’ rozrzucony wśród innych narodów; początek religii, głoszącej Boga powszechnego zamiast patrona wybranego plemienia.

Patrząc z dystansu czasu, zadanie faryzeuszy wydawałoby się beznadziejne, zważywszy na oczywiste pragnienie rozproszonego narodu do włączenia się w nurt ludzkości.

Jednakże, jak potwierdziła historia, faryzeuszom udało się to trudne zadanie wykonać. Talmud okazał się skutecznym narzędziem odgrodzenia Żydów od sił integracyjnych, wyzwolonych przez chrześcijaństwo.

Dwa przykłady z czasów dzisiejszych obrazują wpływ Talmudu, utrzymujący się przez stulecia po jego zredagowaniu. Książki bracia Thoreau pozwalają zajrzeć za nieprzeniknione mury Talmudu – jedna z nich opisuje małego chłopca żydowskiego w Polsce, którego nauczono mechanicznie spluwać przy mijaniu drogi krzyżowej i deklamować: ‘Przekleństwo założycielom nowej religii.’ W Nowym Jorku, w 1953 roku młody misjonarz Kościoła Morowian w Jerozolimie, opisał zawładnięcie przez syjonistów szpitalem trędowatch pod wezwaniem ‘Misji Jezusa’, prowadzonym przez braci Morawskich. Pierwszm ich uczynkiem było zatynkowanie imienia ‘Jezus’, wypisanego ponad sto lat wcześniej nad drzwiami.

Podobne incydenty (a także zakaz wymawiania imienia Jezusa) wypływają bezpośrednie z nauk Talmudu, który w gruncie rzeczy był powtórką ‘Nowego Prawa’, tym razem o charakterze anty-chrześcijańskim. Stąd ten okres historii Syjonu można nazwać Talmudycznym, tak jak poprzednie okresy należały do faryzeuszy i Lewitów.

Podczas gdy fazyzejscy talmudyści pracowali nad Nowym Prawem w swej nowej akademii w Jamni, po terytoriach Rzymu rozszerzały się wieści o życiu i nauce Jezusa.

Sami faryzeusze przyłożyli się do ich rozprzestrzeniania: Szaweł z Tarasu, który wyruszył z Jerozolimy (przed jej upadkiem) do Damaszku aby tępić heretyków, stał się apostołem Chrystusa. Głosił Ewangelię zarówno Żydom, jak i poganom, lecz ostatecznie zmuszony był Żydom oznajmić: ’Wamci najpierwej miało być opowiadane słowo Boże; ale ponieważ je odrzucacie, a sądzicie się być niegodnymi żywota wiecznego, oto się obracamy do pogan.’

Dr Kastein pisze o Szawle zwanym Pawłem, że ‘wszystkich których nawrócił, uczynił regenatami, niezależnie czy byli oni Żydami, czy poganami.’

Niemniej jednak, słowa Pawła i innych apostołów nie mogły w tym czasie trafić na podatniejszy grunt, gdyż ludzie nieświadomie tęsknili za powszechnym Bogiem i jak roślina dążąca do światła, zwracali się ku naukom Jezusa. Być może, te pragnienia były powodem dlaczego Jezus pojawił się właśnie w Judei – plemienna wiara judejska, nawet jak na te czasy, była rażąco fanatyczna i musiała na zasadzie przeciw-wagi sprowokować powstanie przeciwnej sobie idei.

73

Dla wielkich, lecz mało wtedy znanych i niezaludnionych terenów, zwanych dzisiaj Zachodem, był to znamienny moment. Prawdopodobnie nigdy by nie był znany pod tą nazwą, gdyby apostołowie nie zwrócili ku niemu wzroku.

Powstanie tego, co znamy pod mianem ‘cywilizacji zachodniej’, nie da się odłączyć od Chrześcijaństwa. Dziewietnaście stuleci, dzielących ją od śmierci Jezusa było świadkiem postępu Zachodu, pozostawiającym resztę świata daleko w tyle. W sferze materialnej, w chwili gdy piszę tą książkę, postęp doprowadził nas do progu podbicia kosmosu, otwierającego drogę do poznania wszechświata. Lecz nie to jest najbardziej istotnym jego osiągnięciem.

Najważniejsze przewartościowanie dokonało się w sferze ducha i stosunków międzyludzkich. Zachód zagwarantował czlowiekowi prawo do publicznej obrony, otwartego sądownictwa i sprawiedliwego wyroku (często gwałconych w dzwudziestym wieku). Od przetrwania, czy zniesienia tej zasady, stanowiącej największe osiągnięcie w historii człowieka, zależy nasza przyszłość.

Cień, towarzyszący apostołom od bram Jerozolimy przed wkroczeniem tam Rzymian, podążył także za Chrześcijaństwem w jego drodze na Zachód. Przez stulecia sekta talmudyczna niedostępnie szła za nim. W dwudziestym wieku Zachód stał się sceną zapasów między narodami wyrosłymi w tradycji chrześcijańskiej, a sektą oddaną niszczycielskiej idei.

Była to nie tylko sprawa Zachodu. Około pięćset lat po śmierci Jezusa, instynktowne ludzkie dążenie do jedynego Boga rzuciło rasistowskiemu Talmudowi ponowne wyzwanie, tym razem ze strony mas semickich. Arabowie także dotarli do idei jedynego Boga, wspólnego wszystkim ludziom.

Podobnie jak Szaweł w drodze do Damaszku, Mohamed (zbyty przez dr Kasteina określeniem ‘beduińskiego pól-analfabety’) miał wizję Boga. Jego nauki pod wieloma względami przypominały nauki Jezusa. Podobnie jak Abrahama i Mojżesza, Jezusa uznawał za bożego proroka (choć nie za Mesjasza). Sam mienił się następcą Mojżesza i Jezusa - prorokiem Boga, którego nazwał Allahem. Miał on być jedynym Bogiem, stworzycielem ludzkości; nie plemiennym bożkiem Arabów, lecz Bogiem wszystkich ludzi.

Podobnie jak chrześcijaństwo, religia ta nie uczyła nienawiści do innych wyznań. Z szacunkiem odnosiła się do Jezusa i jego matki (tak wyszydzanych przez literaturę talmudzką).

Tym niemniej, Żydów uważał Mahomet za niszczycielską, egoistyczną siłę. Koran tak o nich mówi: ‘Ilekroć wzniecą zarzewie wojny, zawsze Bóg je ugasi. Celem ich jest wprowadzanie zamieszania we świecie; lecz Bóg nie miłuje podżegaczy do nieporządku’. Przez stulecia najwięksi mędrcy wyrażali podobne opinie o tej sekcie i jej plemiennej wierze, aż nadszedł wiek dwudziesty, w którym publiczne poruszania tego tematu zostało dosłownie zakazane.

Tak narodził się Islam, rozprzestrzeniając się na południowych krańcach znanego świata, podobnie

75

jak Chrześcijaństwo ogarnęło Zachód, a jeszcze wcześniej Buddyzm opanował Wschód. Te trzy potężne strumienie płyną w podobnym kierunku i być może, kiedyś połączą się we wspólnym ujściu. Jako religie uniwersalne, nie zawierają w swoich tezach akcentów antagonistycznych, a zjednoczone są w potępieniu rasistowskiej teorii panów i jej destruktywnej idei.

Rozszerzenie się Chrześcijaństwa i Islamu i objęcie przez nich wielkich mas ludności stanowi wyraźny dowód, w jakim kierunku dążą pragnienia ludzkości. Judaizm, zasklepiony w swych plemiennych szańcach, zazrdośnie dozorowany przez wewnętrzną sektę, pozostał osamotniony w tyle.

W dwudziestym wieku tej potężnej sekcie niemal udało się doprowadzić Chrześcijaństwo i Islam do wzajemnej niszczycielskiej walki. Jeśli obecne pokolenie stanie się świadkiem takiego zderzenia, będzie ono niczym więcej, jak walką dwóch uniweralnych religii w interesie zwycięstwa wiary ‘rasy panów’.

Ku takiemu paradoksalnemu rozwiązaniu wyruszyły przed dziewietnastoma stuleciami z Jerozolimy temu dwie grupy ludzi.

Next Następny
Previous
Poprzednia
Home Dom
Contents Spis treści
Names Nazwy